Siadła przed komputerem i wpisała: hemoroidy leczenie. Wyszukiwarka znalazła jakieś tam produkty, kupiła najpopularniejszy z nich i wyszła z domu. Maszerując tak zastanawiała się dlaczego życie kobiety jest tak trudne. Facet wszystko co musi zrobić to zmajstrować dziecko. Nie musi rodzić, nie dostaje hemoroidów po porodzie, nie ma okresu cieknącego po nogach jak się nie użyje podpaski. Po prostu raj nie życie. Weszła do sklepu i postanowiła ulżyć sobie robiąc zakupy, bo zakupy to było to co uwielbiała. Koszulki, bluzki, spodnie, sukienki czy jakikolwiek inny fatałaszek sprawiały, że czuła się jak ryba w wodzie. Po zakupach poszła na siłownię. Nie znosiła siłowni, ale wiedziała, że sport to zdrowie, i że aby utrzymać się w formie trzeba się troszkę powysilać. Rowerek, bieżnia, ciężarki i do domu. Zrobiła sobie kolację – kurczak z brokułami w sosie kokosowym i zasiadła przed telewizorem, aby porozkoszować się przez chwile jakimś dennym serialem. Wiedziała, że następnego ranka miał wrócić od swojego ojca Michałek, tak wiec teraz albo nigdy. Bo kiedy Michałek jest w domu nie ma czasu na nic. Brzdąc jest wszędzie i trzeba go pilnować jak oka w głowie. Ale nie ciąży jej to. Kocha swojego słodkiego syneczka. Jest jej oczkiem w głowie. Za niego oddałaby życie i wszystko jej jedno, że aby przyszedł na świat musiała najpierw chodzić przez pól życia w podpasce, a potem przeżyć poród i teraz wpisywać w gogle: leczenie hemoroidów. Te małe lśniące oczka zrekompensowały to wszystko. Ach ta matczyna miłość…